Making a list of bird symbols/art in Series 3

finalproblem:

  • phoenixes on the walls of the “not dead” restaurant
  • birds on the wallpaper in John and Mary’s bedroom
  • birds on the wedding invitations and placecards
  • swan-shaped napkins
  • birds on the walls of the wedding reception hall
  • "Ugly Duckling" mission code name on Mycroft’s computer + possible Swan Nebula reference
  • ostrich statues on Magnussen’s desk at Appledore

That’s just off the top of my head, though. Am I forgetting any?

Good eye, my dear!

Jak zauważyła pewna amerykańska użytkowniczka tumblra której blog często przeglądam, sezon 3 wprost obfituje “ptasimi” symbolami. Przypadek..? A może naprawdę jest to jakiś znak? ~Sh.

Deduction - Part VIII

Dobry wieczór moi drodzy!

Ach, jak dobrze jest usiąść sobie przy biurku spokojnie, bez pośpiechu, przed swoim laptopikiem z myślą, że jutrzejszy dzień jest pierwszym dniem zapoczątkowującym półtoratygodniowe dla mnie wolne..! Przez kilka pierwszych dni w pełni będę mogła poświęcić swój czas m.in. właśnie na pisanie bloga. I oto nadeszła: - ósma już część poświęcona dedukcji!

Na początek zerknęłam wstecz. Co myśmy już omawiali..?

Podstawowe informacje jakie można wywnioskować na temat czyjegoś ogólnego wyglądu, 12 najczęstszych “kodów” ludzkiego ciała, o czym możemy dowiedzieć się na podstawie nakrycia głowy, opisałam dosyć luźno badanie tożsamości zabójcy… Zajęłam się grafologią (pismem) oraz wzięłam pod lupę zawód listonosza.

Rzec by można - wszystko co najważniejsze (no, może oprócz tego ostatniego). Zdecydowałam się więc powrócić do dedukowania ogólnego, gdyż takie najczęściej Sherlock stosuje. Jest najszybsze, więc może dlatego tak efektowne! Zainspirowały mnie do tego pewne informacje zawarte we wcześniej już wspomnianej książce pt. "Paranormalność" (szczerze polecam!), które bez wątpienia tutaj zawrę. Miłego czytania.

Zacznijmy od rzeczy najprostszych i podstawowych. Musimy zdać sobie sprawę z płci, wieku oraz z ubioru osoby, którą widzimy bądź z którą rozmawiamy. Na tej podstawie wysuwamy wniosek, na jakim etapie życia jest teraz ta osoba i - co za tym idzie - jakie codzienne trudności ze sobą ten etap niesie. Czy jest to student/ka, emeryt/ka czy może osoba zdolna do pracy..? Kolejno: etap nauki, etap poprodukcyjny, etap mozolnej pracy i (byś może) utrzymywania rodziny. Kolejna rzecz: zadbanie i higiena. Czy to osoba ubrana wedle panującej mody, czy może niedbale, ma na sobie przenoszone,sprane ubranie..? Właśnie te dwie wymienione kwestie: płeć, wiek i ubiór oraz zadbanie i higiena wiele, wieeele mogą nam powiedzieć.

  • Czy ubranie tej osoby nie jest trochę za ciasne lub za luźne - czy po zużytych dziurkach w pasku można spostrzec, że kiedyś zapinała go ciaśniej bądź luźniej? Wniosek: niedawna utrata wagi bądź jej przyrost.
  • Zwracamy uwagę na intensywność makijażu u kobiet i zarostu u mężczyzn (wchodzi tu też oczywiście kwestia wieku). Wniosek: oznaka braku czasu, zaganiania, przeżywania jakiegoś ciężkiego okresu (np. jeśli makijaż jest niewidoczny lub nie ma go wcale. Jeśli jest - wszystko na odwrót).
  • Otóż właśnie, cera. Popatrz na skórę i oczy. Skóra wyglądająca na suchą i zmętniałe oczy są jednym z najbardziej niezawodnych oznak długotrwałej albo niedawno przebytej choroby.
  • Spójrz na dłonie. W kwestii przypomnienia: zauważamy obrączkę lub jej brak. Wychwytujemy lewo- lub praworęczność na podstawie np. telefonu komórkowego, trzymanego długopisu bądź wykonywanych, podstawowych gestów. Co do skóry dłoni: stwardniała oznacza, że osoba ta pracuje fizycznie, delikatna - nie trudzi się pracą lub ma lekką. Zażółcone palce wskazują na palacza (jak i zęby, oddech i bijący od niego zapach tytoniu) a jeśli nie ma obrączki, to szukaj jasnego śladu - oznaka niedawnego rozpadu związku lub po prostu zapomnienia jej włożenia.

Gdy już mamy ogólny obraz naszego rozmówcy (rozmówcy, gdyż łatwiej dojrzeć wszelkie jego detale), zwracamy uwagę na ogólną postawę tej osoby, jej mimikę i gesty, sposób mówienia, czyli wszystko to, co mówi o jej charakterze i sposobie bycia.

  • Czy jego postawa wskazuje na pełnioną służbę wojskową/sportowca/informatyka/tancerza..? Na pierwszy rzut oka oceniamy czy osoba ta pracuje fizycznie, przy biurku, na siedząco lub na stojąco (wygląd nóg, kręgosłup + ubiór). A może po równo, nic się nie wybija?
  • W trakcie witania się uściśnij dłoń swojemu rozmówcy. Osoby o bardzo słabym i bezwładnym uścisku zwykle są mniej pewne siebie . Jeśli natomiast dobrze znasz tę osobę, to może być to oznaka braku sympatii do Ciebie, niepewność, niepokój lub stres. Jeśli dłoń jest zimna, to może być oznaką słabego krążenia krwi bądź brania jakichś leków.

I jak, ujdzie..? Uwierzcie, rozkręcam się! Zachęcam do przeczytania wiążących się z tym tematem postów: dedukcja - część 1 oraz dedukcja - część 3. Mam nadzieję, że wkrótce wpadną mi nowe pomysły do rozwinięcia tej zakładki ~Sh.

otterymary asked:

Sherlock/Lalka AU = Szczepan w XIX wieku :D

gaydeductions answered:

TAAAAAK, potrzeba gifsety i fice, koniecznie!

smarvillwood:

sherlockholmeson:

gaydeductions:

otterymary:

sherlockholmeson:

Ja niekoniecznie widzę Szczepana, ale Sherlock w Lalce hmmm… Nie nie widze tego, ktoś mi podpowiedz kto w jakiej roli bo nie ogarniam, a jestem gotowa przygarnąć to AU do serduszka.

Ja za mało pamiętam z lalki, żeby ogarniać szczegóły, ale Rzeczki = Walczak, Łęcka = Irena (ten pomysł copyright gaydeductions), tylko kim byłby Szczepan… hm? Ochocki vs. Wokulski? Pracujmy z tym dalej :>

Po dogłębnych analizach stwierdzam, że Ochocki. Wokulski wcale się nie nadaje, nie dość, że porzucił naukę dla Izabeli to jeszcze skończonym idiotą był. Jestem w 100-procentach przekonana, że Ochocki pasuje o dużo lepiej, a mogę to nawet poprzeć cytatami :D

Ochocki to był ten co Wokulski był o niego zazdrosny i się ochoczo do Izabeli zalecał c’nie? A nie pasuje on bardziej na Mordartego?

edit: pomyliłam ze Starskim (chyba) jejciu nic już nie pamiętam, a podobała mi się ta ksiązka ale to już było z 7/8lat temu… ooops

A ten student, który odmawia płacenia czynszu, bo jeśli społeczeństwo nie może mu dać pracy, to on nie ma za co płacić? Trzymał pieprz w solniczce w kształcie czaszki czy coś.

Jedynym tutaj możliwym powiązaniem jest właśnie jeden ze studentów, który nie chciał płacić czynszu :D a że zakłada się, iż Sherlock urodził się w 1854 a akcja “Lalki” rozgrywa się w 1878, byłoby wielce prawdopodobne że Sherlock był owym studentem…!!

A silk

Od dłuższego czasu czytające mój blog sherlociątka - czyli Wy - są wyżywiane skromnymi, czasami wręcz lichymi informacjami z mojej strony, i niestety, będziecie musieli się do takich i tym podobnych wpisów przyzwyczaić, przynajmniej w najbliższym czasie.

Święta Świętami, wiem, niby wolne, ale tak się tylko mówi. Już sobie zagospodarowałam ten zbawienny wolny czas na uzupełnienie pamiętnika, zastanowienie się nad moją pierwszą, książkową fabułą, oddanie się w pełni zaczętym projektom no i na - o zgrozo - czytanie lektur, których kupka coraz bardziej niebezpiecznie piętrzy się na mojej szafce nocnej i lada moment grozi zawaleniem (Nad Niemnem, Potop, Wesele, Ludzie bezdomni, rozumiecie). Także świąteczny nastrój szlag trafi, najprawdopodobniej.

Ale do sedna: Wraz ze skończoną emisją tak długo oczekiwanego sezonu 3 Sherlocka, Sherlota stała się mniej wylewna, często milcząca. Jednak gdy znów damy się ponieść przez wir różnych, spekulacyjnych niusów na temat sezonu 4 (co jak mniemam nastąpi w ciągu najbliższych miesięcy) postaram się nieco Was rozluźnić tematyką lżejszą - zabawną, ciekawą, czerpiąc z różnych źródeł informacji jak i z własnego doświadczenia. Na przykład ostatnio kupiłam bardzo interesującą książkę "Paranormalność", w której autor analizuje i rozpisuje różne tajemnicze aspekty ludzkiego życia, takie jak stosowanie iluzji i magicznych sztuczek, wywoływanie duchów czy przełamywanie ludzkiej psychiki. Materiał w tej książce jest przekonujący, ponieważ wspomagają go liczne odnośniki do źródeł historycznych, zdobytych przez autora. Rzecz jasna nie będę “przelewać” na bloga całych treści tego dzieła, gdyż będzie to po prostu naruszenie praw autorskich, ale niewątpliwie kiedyś z nich skorzystam, luźno je interpretując.

Dobrze, teraz do sedna sedna.

Post ten miał być całkowicie o czym innym. Spójrzcie na jego tytuł. "A silk". Niektórym może nic on nie powie, ale to angielskie słówko znaczy jedwab. Mając do dyspozycji parę ciekawych informacji na temat tego materiału pomyślałam, że się nimi z Wami podzielę. Jak dobrze pamiętacie pewien mój stary wpis, "na blogu Sherloty może znajdować się wszystko, gdyż jako fani detektywa Sherlocka Holmesa chcemy wszystko o wszystkim wiedzieć" (przynajmniej mam taką nadzieję). Zapraszam do lektury.

Jedwab

Mianem jedwabiu określa się zarówno włókno uzyskiwane z kokonu jedwabnika morwowego (ćmy hodowanej głównie w Chinach i na Półwyspie Indyjskim) lub jedwabnika dębowego (hodowanego w Chinach motyla), jak i tkaniny produkowane z przędzy wytwarzanej z tego włókna. Ponieważ produkcja jedwabnego włókna jest kosztowna i żmudna, wynosi ona zaledwie 0,2% całej produkcji włókien na świecie, a tkaniny jedwabne są jednymi z najdroższych i najcenniejszych wyrobów włókienniczych. Historia jedwabiu sięga odległych czasów starożytnych Chin, gdzie tkaninę tę wytwarzano najprawdopodobniej już w 3600 roku p.n.e. Przez wiele wieków jedwab produkowany był wyłącznie w Chinach, a Chińczycy pilnie strzegli sekretu jego uzyskiwania - na zdrajcę tajemnicy czekał wyrok śmierci. Dopiero w XVII wieku jedwabnictwo upowszechniło się na większą skalę, lecz do dziś najwięcej wyrobów jedwabnych produkuje się w Chinach.

  • jedwabnik

Istnieje wiele rodzajów tkanin jedwabnych. Do szycia ubrań damskich i męskich wykorzystuje się takie rodzaje jedwabiu jak m.in. lama, fular i tafta. Ze sztywnej, szeleszczącej i mieniącej się tafty szyto niegdyś głównie strojne suknie wieczorowe i balowe. Fular natomiast jest stosowany do produkcji damskich bluzek, chustek i chusteczek do nosa, zaś z lamy szyje się m.in. szaty liturgiczne. Szczególnym rodzajem jedwabiu jest brokat - gruba, wzorzysta tkanina przetykana złotą lub srebrną nitką, obecnie stosowana rzadko, głównie do szycia szat liturgicznych, a dawniej będąca dowodem bogactwa osoby odzianej w wykonanie w niej stroje. Od XIX wieku produkuje się również jedwabie sztuczne, wytwarzane z celulozy drzewnej.

Tkaniny jedwabne są śliskie, gładkie, wiotkie ale też miękkie, lekkie, cienkie i przyjemne w dotyku (patrz: zdjęcie)

To by było tyle na dziś. Jeśli w przyszłości pojawią się jeszcze jakieś wpisy na podobny temat, być może zgotuję nową zakładkę, w której znajdowałyby się opisy różnych materiałów, tkanin, przedmiotów, co ściśle łączyłoby się z problemem dedukcji ~Sh.