bakerstreetbabes:

Sherlock Series 4 is coming and we have lots of theories, thoughts, and one hell of a wishlist. From basting turkeys at Christmas to John Watson dying in Sherlock Holmes’ arms, our predictions for Series 4 will be, as Moffat says, “devastating.”
Join BSBs Curly, Lyndsay, Ashley, Maria, & Ardy for theories abound, a discussion on what’s going to happen to Mary (& the baby), and how The Three Garridebs really needs to be the finale. Like… really.
Our Series 4 Predictions & Wishlist
Christmas Special: The Blue Carbuncle & The Cardboard Box
Episode One: The Devil’s Foot with sprinklings of The Musgrave Ritual
Episode Two: The Illustrious Client
Episode Three: The Valley of Fear & The Three Garridebs
Music: Opening Credits, Sherlock Series 1 OST by Michael Price and David G. Arnold, Vanishing Underground, Sherlock Series 3 OST by Michael Price and David G. Arnold


Bakerstreetbabes zaproponowało swoją wersję prawdopodobnych tytułów odcinków przyszłego, czwartego sezonu Sherlocka. Tak jak i ja sądzą, że “specialem” będzie świąteczny "Błękitny Karbunkuł”, lecz w ogóle nie pomyślałam o tym, że można go połączyć z "Kartonowym pudełkiem"! Gdyby podążać ich poukładanym schematem, epizod drugi byłby naprawdę mocny… I NIEZWYKLE PRAWDOPODOBNY. Już wyjaśniam:
W "Wybitnym Kliencie" - pierwszym opowiadaniu ze "Spraw Sherlocka Holmesa" - chodzi mniej więcej o to, że przychodzi do naszego detektywa pewien mężczyzna i mówi o baronie Grunerze, austriackim mordercy, który uwiódł piękną, dobrą i bogatą kobietę, a ona wierzy mu, jest mu oddana i ani myśli słyszeć na jego temat złego słowa. Jest w niego zapatrzona… do tego mężczyzna mówi, że “ten chytry diabeł (Gruner) opowiedział jej o każdym publicznym skandalu związanym z jego przeszłością, ale zrobił to w taki sposób, że przedstawił siebie jako niewinną ofiarę! Ona akceptuje jego wersję bez zastrzeżeń i nie daje posłuchu innym.” Mężczyzna wyjawia też, że jego klientem jest jego stary przyjaciel, który traktuje dziewczynę jak własną córkę i nie może patrzeć na ten związek, tym bardziej, że oni mają się niedługo pobrać.
Przeinaczmy to teraz na mój, serialowy tok myślenia, który pewnie też zaintrygował grupę bakerstreetbabes…:
"Baronem" jest nie kto inny, jak nasza osóbka, podszywająca się pod Mary Morstan. To Gruner, moi mili. Adelbert Gruner. Pamiętacie pendrive’a, którego Mary przekazała Watsonowi? Zawierał on rzekomo całą jej niepochlebną przeszłość. Wypisane były na nim litery A.G. RA … a zważając na kanonowy "Znak Czterech", skarb z Agry był pusty, czyli pendrive też mógł nie zawierać nic.
Dalej: “Mary” zdobywa serce Watsona, okłamuje go, a on jej wierzy, a w końcowej scenie wybacza. Czy był to kolejny haczyk ze strony Mary? Jedynym problemem może okazać się “przyszły ślub”, ale pamiętajmy: materiał zaczerpnięty z kanonu nie musi być dosłowny. Oczekiwanie na ślub może być równie dobrze… oczekiwaniem na narodziny dziecka, nie?
Klientem Sherlocka może być ktoś z rodziny Watsona, kto czuje że coś się święci, może być to np. Harriet, którą wreszcie poznamy. Ale swoim klientem może być także sam Sherlock, który koniecznie będzie chciał dojść do prawdy. Pytanie tylko: skoro tak, to wykluczałby się w ten sposób sezon trzeci. Sherlock wyraźnie w nim przekonuje Johna, że “może zaufać Mary”, “przebaczyć jej”. Nie wiedział co mówi? Mylił się? Nie wiadomo.
Do prywatnego śledzenia kanonu na pewno niedługo powrócę. Zachęcam do własnych badań. ~Sh,

bakerstreetbabes:


Sherlock Series 4 is coming and we have lots of theories, thoughts, and one hell of a wishlist. From basting turkeys at Christmas to John Watson dying in Sherlock Holmes’ arms, our predictions for Series 4 will be, as Moffat says, “devastating.”

Join BSBs Curly, Lyndsay, Ashley, Maria, & Ardy for theories abound, a discussion on what’s going to happen to Mary (& the baby), and how The Three Garridebs really needs to be the finale. Like… really.

Our Series 4 Predictions & Wishlist

Christmas Special: The Blue Carbuncle & The Cardboard Box

Episode One: The Devil’s Foot with sprinklings of The Musgrave Ritual

Episode Two: The Illustrious Client

Episode Three: The Valley of Fear & The Three Garridebs

Music: Opening Credits, Sherlock Series 1 OST by Michael Price and David G. Arnold, Vanishing Underground, Sherlock Series 3 OST by Michael Price and David G. Arnold

Bakerstreetbabes zaproponowało swoją wersję prawdopodobnych tytułów odcinków przyszłego, czwartego sezonu Sherlocka. Tak jak i ja sądzą, że “specialem” będzie świąteczny "Błękitny Karbunkuł”, lecz w ogóle nie pomyślałam o tym, że można go połączyć z "Kartonowym pudełkiem"! Gdyby podążać ich poukładanym schematem, epizod drugi byłby naprawdę mocny… I NIEZWYKLE PRAWDOPODOBNY. Już wyjaśniam:

W "Wybitnym Kliencie" - pierwszym opowiadaniu ze "Spraw Sherlocka Holmesa" - chodzi mniej więcej o to, że przychodzi do naszego detektywa pewien mężczyzna i mówi o baronie Grunerze, austriackim mordercy, który uwiódł piękną, dobrą i bogatą kobietę, a ona wierzy mu, jest mu oddana i ani myśli słyszeć na jego temat złego słowa. Jest w niego zapatrzona… do tego mężczyzna mówi, że “ten chytry diabeł (Gruner) opowiedział jej o każdym publicznym skandalu związanym z jego przeszłością, ale zrobił to w taki sposób, że przedstawił siebie jako niewinną ofiarę! Ona akceptuje jego wersję bez zastrzeżeń i nie daje posłuchu innym.” Mężczyzna wyjawia też, że jego klientem jest jego stary przyjaciel, który traktuje dziewczynę jak własną córkę i nie może patrzeć na ten związek, tym bardziej, że oni mają się niedługo pobrać.

Przeinaczmy to teraz na mój, serialowy tok myślenia, który pewnie też zaintrygował grupę bakerstreetbabes…:

"Baronem" jest nie kto inny, jak nasza osóbka, podszywająca się pod Mary Morstan. To Gruner, moi mili. Adelbert Gruner. Pamiętacie pendrive’a, którego Mary przekazała Watsonowi? Zawierał on rzekomo całą jej niepochlebną przeszłość. Wypisane były na nim litery A.G. RA … a zważając na kanonowy "Znak Czterech", skarb z Agry był pusty, czyli pendrive też mógł nie zawierać nic.

Dalej: “Mary” zdobywa serce Watsona, okłamuje go, a on jej wierzy, a w końcowej scenie wybacza. Czy był to kolejny haczyk ze strony Mary? Jedynym problemem może okazać się “przyszły ślub”, ale pamiętajmy: materiał zaczerpnięty z kanonu nie musi być dosłowny. Oczekiwanie na ślub może być równie dobrze… oczekiwaniem na narodziny dziecka, nie?

Klientem Sherlocka może być ktoś z rodziny Watsona, kto czuje że coś się święci, może być to np. Harriet, którą wreszcie poznamy. Ale swoim klientem może być także sam Sherlock, który koniecznie będzie chciał dojść do prawdy. Pytanie tylko: skoro tak, to wykluczałby się w ten sposób sezon trzeci. Sherlock wyraźnie w nim przekonuje Johna, że “może zaufać Mary”, “przebaczyć jej”. Nie wiedział co mówi? Mylił się? Nie wiadomo.

Do prywatnego śledzenia kanonu na pewno niedługo powrócę. Zachęcam do własnych badań. ~Sh,

'Sherlock' Boss Says Season 4 Plan Is “Devastating”

image

Sherlock był wielkim zwycięzcą na 66-tym Rozdaniu Nagród Emmy, wracając do domu z trzema nagrodami ( wraz z czterema pozostałymi, zdobytymi w ubiegłym tygodniu podczas Creative Arts ceremony), mając w tym trofea dla gwiazd - Benedicta Cumberbatcha i Martina Freemana. - podaje hollywoodreporter.com.

Świętując swoją wygraną za „writing for a miniseries/movie or dramatic special” (Wybitny scenariusz - miniserial, film telewizyjny lub dramatyczny program specjalny), producent wykonawczy Steven Moffat podał kilka zakulisowych podpowiedzi na temat oczekiwanego czwartego sezonu brytyjskiego serialu, który rozpoczyna produkcję w styczniu 2015 roku – wraz z „Doktorem Who”, który również w tym czasie będzie filmowany.

Moffat był pewny, że nowy sezon będzie jeszcze bardziej wzruszający od poprzedniego (to da się bardziej?!~Sh.), który zakończył się niespodziewanym zmartwychwstaniem rzekomo zmarłej postaci (oczywiście chodzi tu o Moriarty’iego).

„Mamy plan, by to przewyższyć – i rzeczywiście uważam, że nasz plan jest druzgocący”, zażartował. „Praktycznie doprowadziliśmy naszą obsadę do łez, przedstawiając im nasz zamiar. Szczerze mówiąc, Mark [Gatiss] i ja jesteśmy bardzo podekscytowani naszym pomysłem, możliwe że jeszcze bardziej niż kiedykolwiek, jeśli chodzi o Sherlocka… Szczerze myślę, że potrafimy [przewyższyć ostatni sezon].”

Moffat mówił o fali nagród Emmy dla serialu, które otrzymał w tym trzecim roku.

„Wygraliśmy jako ci spoza Ameryki. Startowaliśmy więc z myślą, że ten etap naszego życia powoli zamiera, ponieważ tak jak jakieś show się starzeje, to nie wygrywa tak często – podobnie jest z ludźmi. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że dokonaliśmy tego właśnie tutaj i mam nadzieję, że dzięki temu zdobędziemy jeszcze więcej oglądających. Byłoby świetnie.”

Pozostał milczący gdy spytaliśmy, kiedy nowe odcinki miałyby mieć swoją premierę. „Kiedy wyjdą na BBC”, powiedział. „A ja jestem ich lojalnym sługą. Robię po prostu tylko to, o co mnie proszą.”

Moffat zapewnił, że kreatywny zespół odpowiadający za serial, będzie nadal powracał do Sherlocka, bez względu na to, jak zapracowani mogą być z innymi projektami. „To, co się dzieje z Sherlockiem jest niezwykłe.” – przyznał. „Będziemy do niego wracać”.

Moffat zażartował także o nieodebraniu przez Cumberbatcha nagrody Emmy mówiąc, że jest on „zbyt  znaczący, by pojawić się na Emmach”. ~Sh.

Free time!

Sherlota w te wakacje nie próżnowała, mimo że przez niemal ich połowę siedziała w domu.

  • Co robiłam? Po pierwsze i najważniejsze: porządki w pokoju.

Wiecie jak to jest w roku szkolnym: “*motywacja* zrobię generalne porządki przed Świętami Bożonarodzeniowymi!”. A gdzie tam. Później leci śpiewka “na feriach”, “na Wiosnę (bo to przecież ‘wiosenne porządki’)” a pokój jak był, tak jest w nieporządku…czego oczywiście nie widać na pierwszy rzut oka, bo największy bajzel kryje się tuż za drzwiami szafy czy w otchłaniach dziesiątek szuflad. Ale w końcu się udało. Wyrzuciłam chyba dwie duże reklamówy starych ciuchów, a szczególnym porządkom podległy szafka nocna z biurkiem, oraz znaczny kawał komody.

  • Po drugie: pisu, pisu na papierze

Wzięłam udział w konkursie literackim pt. “Lato z kryminałem”, wysyłając krótkie opowiadanie kryminalne. Wyniki we wrześniu. Jestem też w trakcie pisania drugiego opowiadania, którego głównym hasłem jest sentencja Carpe diem.

  • Po trzecie: gdzie jest moje miejsce na Ziemi?

Jak na prawdziwego przyszłego maturzystę przystało, zgłębiłam się we wszelakie oferty najbardziej interesujących mnie Uniwersytetów i przejrzałam obszerną listę kierunków. Cieszę się, bo jestem już w 90% przekonana co ja chcę w życiu. Poczułam w końcu wewnętrzny spokój i prawdziwą determinację.

  • Po czwarte: wyrysować chęci

Ano, skończę niedługo moją trzecią w te wakacje, kredkową kopię, tym razem drugiego portretu jednego z dreamworks’owskich bohaterów ( nie omieszkam niedługo dodać na bloga).

  • Po piąte: “Na chwilę” z fanvideo

Zrobiłam swoje własne fanvideo o Czkawce i Szczerbatku z "Jak wytresować smoka" z piosenką "Na chwilę” Grzegorza Hyżego! (to już chyba łatwo odgadnąć, kogo kredkowy portret narysowałam). Bo Sherlota lubi filmy. Animowane też bardzo.

Rzucam linkiem, jakbyście chcieli sobie obejrzeć wynik mojej tygodniowej pracy: [TUTAJ] ( otwiera się w nowym oknie)

Na koniec życzę udanego ostatniego tygodnia wakacji. ~Sh.

PS. Widzieliście, jak Ben dał się oblać pięcioma wiadrami wody? Cudo.

In Cracow again

No to co, na drugą nóżkę? Znów jestem w Krakowie, a z Lublina do Krakowa 5 godzin. Tyle że tym razem samochodem.

Miało być znów wesoło i przyjemnie, jednak niestety siostra od tygodnia leży w szpitalu. Niedługo ma spodziewać się dziecka - zaczął się właśnie 8 miesiąc ciąży. Dostawała jakichś skurczów, ale teraz jest o wiele lepiej :) Mam nadzieję, że wyjdzie ze szpitala jeszcze przed moim niedzielnym odjazdem.

Wczoraj wieczór widziałam już odmalowany i przygotowany dziecięcy kącik. Zauważyłam też, że nie zdjęli mojego malunku, który podarowałam im dwa lata temu z okazji ślubu. Wciąż tam wisi, i to w tym kąciku. Nad łóżeczkiem mojego siostrzeńca, co więcej - chrześniaka. No, łezka mi się w oku zakręciła.

Jako przyszła ciocia i matka chrzestna wyczekuję tych narodzin tak, jakby to miały być moje własne. Niesamowicie się cieszę, chyba jeszcze bardziej niż moja siostra! Cudowne uczucie.

Póki co, na blogu pozostanie cicho jeszcze przez jakiś czas. O Sherlocku nic godnego uwagi (zresztą, teraz jakoś specjalnie - przyznam się - nie zaprzątam sobie nim głowy).

Jeszcze półtora tygodnia wakacji i zacznie się dla mnie powrót do rzeczywistości, no i do jeszcze większej pracy (klasa maturalna, dyplom..). Życzę sobie i Wam dobrej i przyjemnej reszty wakacji. I już teraz szczęśliwego roku szkolnego, roku na studiach czy roku pracy. Doszłam do wniosku, że warto zwracać uwagę na rzeczy sentymentalne i ulotne, nawet te drobne. Dzięki nim człowiek naprawdę cieszy się życiem. ~Sh.

Sherlogi, part XI

  • Kilka dni temu przy śniadaniu, w trakcie oglądania Karate Kid 4:
  • Chłopak: (kłamiąc) "Panie dyrektorze, nakryłem Julie na paleniu!"
  • Dyrektor: ... "Chodź Julie, do mojego gabinetu!."
  • Ja: (do siebie) No co za debil. Nawet do nich nie podszedł i nie sprawdził, czy rzeczywiście czuć zapach tytoniu ...
  • tak bardzo Sherlock.