Hello! My few words about Sherlock series 4

image

Mój pobyt w Krakowie nieco się przedłużył, dlatego też posta dodaję właśnie dziś.

Spotkanie San Diego Comic-Con panel 2014 trwa już w najlepsze. Ciekawe czego się z niego dowiemy? Jeśli pojawią się jakieś ważne informacje na temat sezonu 4 Sherlocka to niezwłocznie o tym poinformuję (w miarę swoich możliwości).

Ku przypomnieniu możecie zerknąć na zeszłoroczne dwa posty Sherloty na temat Comic-Conu: #Comic-Con.

Tak w ogóle, to ostatnio często rozmyślam na temat sezonu 4 Sherlocka. Cóż się oszukiwać, za jakieś pół roku znowu rozpocznie się ‘gorączka spoilerowa’ w postaci zdjęć, plotek i niusów na temat odcinka specjalnego Sherlocka. Bo czemu, ni z gruszki ni z pietruszki, poinformowano nas fanów, że odcinek ten kręcony już będzie z początkiem nowego roku? Fandom, przyzwyczajony do długiego, mozolnego oczekiwania na jakąkolwiek oficjalną wiadomość, dostaje nagle tak ważną informację? Choć nie jest to już pierwszy wybryk ze strony producentów serialu. Ot, przypomnijmy sobie chociażby filmik Many Happy Returns, który nagle pojawił się w Internecie. Wszystkich tak to zszokowało, że nie było nawet czasu żeby się tym faktem porządnie nacieszyć!

A teraz to - odcinek specjalny. Należy spytać: pod jakim względem? Czasu trwania nie, bo trwać będzie 90 minut, tak jak reszta epizodów. Na czym jednak polegać będzie jego fabuła? Czy będzie to po prostu taki lekki, zabawny bonus od twórców serialu, wychodzący poza ogólne ‘ramy’ przebiegu akcji? Może odcinek robiony będzie z innej perspektywy, od strony innej postaci, może samego Sherlocka? A może - tak jak było z Many Happy Returns - opowiadał będzie o przeżyciach Johna Watsona na temat niedawnych, przykrych dla niego wydarzeń?

Możliwe też, że skoro odcinek ten kręcony będzie w styczniu, twórcy zamierzają zrobić specjalny odcinek świąteczny? Nie zapominajmy, że w tamtym roku dotarła do naszych uszu masa plotek na ten temat, a i sami Moffat i Gatiss bełkotali wtedy coś o planach nakręcenia odcinka świątecznego, wykładając na pierwszy plan opowiadanie siódme sir Doyle’a z książki "Przygody Sherlocka Holmesa", pt. "Błękitny karbunkuł". Prawdziwy fan wie bowiem, że to jedyne opowiadanie, którego akcja dzieje się w okresie świątecznym, mianowicie w drugi dzień po Bożym Narodzeniu. Jednak istnieje tu pewien haczyk: w opowiadaniu tym, na samym wstępie, pojawia się słynna dedukcja Sherlocka dotycząca pozostawionego u niego kapelusza klienta. Jak wiemy, w serialu pojawia się ten motyw w epizodzie "The Empty Hearse", mało tego: dedukcji towarzyszy brat Sherlocka, Mycroft. Jednak nie zapominajmy, że niektóre odcinki Sherlocka bardzo luźno opierają się na rzekomych pierwowzorach kanonu i często zapożyczają od nich na przykład tylko nazwy lub postaci w nich występujące, jeśli wziąć pod uwagę chociażby epizod właśnie "The Empty Hearse", czy “The Great Game” i”The Sign of Three”. Najczęściej też jeden epizod zawiera w sobie elementy i cytaty z kilku opowiadań Doyle’a, co zresztą większość fanów z zadowoleniem zauważa w trakcie oglądania serialu. Opierając się więc o te racje, "Błękitny karbunkuł" nie musi być zobrazowany w dosłowny sposób. Inna historia, że dziś w Londynie kupowanie gęsi na Święta nie wygląda tak, jak miało to miejsce 150 lat temu. Ale kto powiedział, że w serialu musi być to gęś? Może być to inny świąteczny specjał, albo gęś porcelanowa, pluszowa, może istnieć w jakimś logo, na szyldzie sklepowym, może być to grafika rozsyłana w Internecie, pojawić się w bajce, nawet John lub Sherlock mogą znaleźć nagle żywą w ich mieszkaniach, słowem: do uwspółcześnienia historii i do wykorzystania niby to prostego motywu, można wymyślić naprawdę mnóstwo ciekawych pomysłów na fabułę. Inna bajka że musi być ona logiczna, spójna i mogła się zdarzyć naprawdę.

Na zeszłorocznym Comic-Conie panowie Moffat i Gatiss wyrazili swoją wielką chęć co do realizacji opowiadania "Cętkowana opaska", które występuje także w “Przygodach..”, zaraz po "Błękitnym karbunkule". Muszę wyznać, że właśnie to opowiadanie wraz z karbunkułem, są moimi ulubionymi historyjkami. Co więcej twórcy serialu powiedzieli, że na pewno kiedyś sprawę występującą w tym opowiadaniu poruszą w swoim serialu. Chwała im za to, znają się na rzeczy!

Szczerze zachęcam do własnych przemyśleń na temat przyszłego sezonu. Chętnie też mogę z kimś podyskutować, jeśli ma ktoś taką ochotę. Niewiedzącym o tym przypominam, że możecie do mnie pisać, korzystając z zakładki “Zapytaj” na moim blogu. Wspólne oczekiwanie na przyszły sezon jest cokolwiek przyjemniejsze. ~Sh.

Hmm

A Sherlota sobie od wczoraj w Krakowie siedzi - podróżowania ciąg dalszy, tym razem z wizytą u siostry.

I nie wiem. Jakąś taką melancholię czuję. Dużo myśli błąka mi się po umyśle.

A tak w ogóle, to dzisiaj nasza comiesięczna 19-stka. Uświadomiłam sobie dosłownie przed sekundą.

Hmm.

Wybaczcie, ale chyba sobie odpuszczę. Dodam za parę dni, gdy wrócę do domku. A wracam w środę.

*Wakacyjne odpłynięcie. Pozdrawiam i życzę wspaniałych wakacji. Nacieszcie się spokojem i wolnością. ~Sh.