I’m so sorry…

Moi czytelnicy… nareszcie znalazłam chwilę odsapnięcia (między zadaniami powtórzeniowymi z matmy, a lepieniem w plastelinie modelu na jutro ) żeby napisać, że najprawdopodobniej blog będzie od tej chwili prowadzony naprawdę sporadycznie, a jeśli już coś ważniejszego i obszerniejszego będę chciała napisać, to nastąpi to w weekend, albo w jakieś dłuższe wolne. Rozumiecie pewnie moją sytuację (klasa maturalna, korepetycje z matematyki, dyplom ze snycerstwa na koniec roku i jego obrona, olimpiada dziennikarska a do tego uczenie się powoli i systematycznie do matury z rozszerzonej geografii, polskiego i angielskiego).

Do tego jestem w domu po 18:00. Sooo….

Nie żebym narzekała!, ale niestety, ten okres trzeba jakoś przejść, najlepiej z satysfakcjonującym wynikiem. Pozdrawiam Was więc, i gdy naprawdę będę chciała czymś się z Wami podzielić - i jeśli czas wolny na to pozwoli - zrobię to na pewno. Kisses. ~Sh.

Sherlota’s portraits

image

Gdyby ktoś powiedział mi dwa temu, że w sobotę będę w Biłgoraju - oddalonego od Lublina jakieś 90 km -, to ja bym go chyba zdrowo wyśmiała. Okazuje się jednak, że rzeczywiście jeszcze dziś będę w Biłgoraju. Po co? Żeby rysować ludziom portrety. Czuję się taka wyróżniona..!

Dziś odbywa się w tym mieście pierwsza Noc Kultury, dlatego też organizatorzy spodziewają się wszędzie dużej ilości ludzi. Biłgoraj nie należy może do dużych miast, ale myślę, że i tak ze swoimi ok. 28 000 mieszkańcami zrobi swoje.

Także jeśli ktoś będzie dziś przypadkiem w Biłgoraju (lub nawet tam mieszka), to mogę mu narysować portret, pogadać.. Szukajcie w każdym razie stoiska portrecistów, w budynku ‘wioska sitarzy’! ~Sh.

(portret autorstwa alicexz.tumblr.com)

Są takie momenty w życiu człowieka, których nigdy by się nie spodziewał. Sądzę, że to właśnie jeden z nich  - uświadomienie sobie jak potężna jest liczba 400 obserwatorów: To 400 ludzi, 400 jednostek. Dziś Sherlota zdobyła 400-ego, oficjalnego czytelnika.
Dziękuję tym wszystkim, którzy na bieżąco śledzą mojego skromnego bloga. Mimo że nie należę do zachłannych blogerów (przez co zdarza się, że dodaję jednego posta na tydzień) jestem “w centrum uwagi” polskich “tumblrowiczów”. I wy, nieoficjalni czytelnicy (tak, wiem że tam jesteście!) dziękuję za znalezienie mnie w otchłaniach Internetu!
Nigdy, ani przez chwilę nie żałowałam, że 19 marca 2013 roku założyłam bloga, dzięki któremu możecie czytać teraz te słowa. ~Sh.

Są takie momenty w życiu człowieka, których nigdy by się nie spodziewał. Sądzę, że to właśnie jeden z nich  - uświadomienie sobie jak potężna jest liczba 400 obserwatorów: To 400 ludzi, 400 jednostek. Dziś Sherlota zdobyła 400-ego, oficjalnego czytelnika.

Dziękuję tym wszystkim, którzy na bieżąco śledzą mojego skromnego bloga. Mimo że nie należę do zachłannych blogerów (przez co zdarza się, że dodaję jednego posta na tydzień) jestem “w centrum uwagi” polskich “tumblrowiczów”. I wy, nieoficjalni czytelnicy (tak, wiem że tam jesteście!) dziękuję za znalezienie mnie w otchłaniach Internetu!

Nigdy, ani przez chwilę nie żałowałam, że 19 marca 2013 roku założyłam bloga, dzięki któremu możecie czytać teraz te słowa. ~Sh.

bakerstreetbabes:

Sherlock Series 4 is coming and we have lots of theories, thoughts, and one hell of a wishlist. From basting turkeys at Christmas to John Watson dying in Sherlock Holmes’ arms, our predictions for Series 4 will be, as Moffat says, “devastating.”
Join BSBs Curly, Lyndsay, Ashley, Maria, & Ardy for theories abound, a discussion on what’s going to happen to Mary (& the baby), and how The Three Garridebs really needs to be the finale. Like… really.
Our Series 4 Predictions & Wishlist
Christmas Special: The Blue Carbuncle & The Cardboard Box
Episode One: The Devil’s Foot with sprinklings of The Musgrave Ritual
Episode Two: The Illustrious Client
Episode Three: The Valley of Fear & The Three Garridebs
Music: Opening Credits, Sherlock Series 1 OST by Michael Price and David G. Arnold, Vanishing Underground, Sherlock Series 3 OST by Michael Price and David G. Arnold


Bakerstreetbabes zaproponowało swoją wersję prawdopodobnych tytułów odcinków przyszłego, czwartego sezonu Sherlocka. Tak jak i ja sądzą, że “specialem” będzie świąteczny "Błękitny Karbunkuł”, lecz w ogóle nie pomyślałam o tym, że można go połączyć z "Kartonowym pudełkiem"! Gdyby podążać ich poukładanym schematem, epizod drugi byłby naprawdę mocny… I NIEZWYKLE PRAWDOPODOBNY. Już wyjaśniam:
W "Wybitnym Kliencie" - pierwszym opowiadaniu ze "Spraw Sherlocka Holmesa" - chodzi mniej więcej o to, że przychodzi do naszego detektywa pewien mężczyzna i mówi o baronie Grunerze, austriackim mordercy, który uwiódł piękną, dobrą i bogatą kobietę, a ona wierzy mu, jest mu oddana i ani myśli słyszeć na jego temat złego słowa. Jest w niego zapatrzona… do tego mężczyzna mówi, że “ten chytry diabeł (Gruner) opowiedział jej o każdym publicznym skandalu związanym z jego przeszłością, ale zrobił to w taki sposób, że przedstawił siebie jako niewinną ofiarę! Ona akceptuje jego wersję bez zastrzeżeń i nie daje posłuchu innym.” Mężczyzna wyjawia też, że jego klientem jest jego stary przyjaciel, który traktuje dziewczynę jak własną córkę i nie może patrzeć na ten związek, tym bardziej, że oni mają się niedługo pobrać.
Przeinaczmy to teraz na mój, serialowy tok myślenia, który pewnie też zaintrygował grupę bakerstreetbabes…:
"Baronem" jest nie kto inny, jak nasza osóbka, podszywająca się pod Mary Morstan. To Gruner, moi mili. Adelbert Gruner. Pamiętacie pendrive’a, którego Mary przekazała Watsonowi? Zawierał on rzekomo całą jej niepochlebną przeszłość. Wypisane były na nim litery A.G. RA … a zważając na kanonowy "Znak Czterech", skarb z Agry był pusty, czyli pendrive też mógł nie zawierać nic.
Dalej: “Mary” zdobywa serce Watsona, okłamuje go, a on jej wierzy, a w końcowej scenie wybacza. Czy był to kolejny haczyk ze strony Mary? Jedynym problemem może okazać się “przyszły ślub”, ale pamiętajmy: materiał zaczerpnięty z kanonu nie musi być dosłowny. Oczekiwanie na ślub może być równie dobrze… oczekiwaniem na narodziny dziecka, nie?
Klientem Sherlocka może być ktoś z rodziny Watsona, kto czuje że coś się święci, może być to np. Harriet, którą wreszcie poznamy. Ale swoim klientem może być także sam Sherlock, który koniecznie będzie chciał dojść do prawdy. Pytanie tylko: skoro tak, to wykluczałby się w ten sposób sezon trzeci. Sherlock wyraźnie w nim przekonuje Johna, że “może zaufać Mary”, “przebaczyć jej”. Nie wiedział co mówi? Mylił się? Nie wiadomo.
Do prywatnego śledzenia kanonu na pewno niedługo powrócę. Zachęcam do własnych badań. ~Sh,

bakerstreetbabes:


Sherlock Series 4 is coming and we have lots of theories, thoughts, and one hell of a wishlist. From basting turkeys at Christmas to John Watson dying in Sherlock Holmes’ arms, our predictions for Series 4 will be, as Moffat says, “devastating.”

Join BSBs Curly, Lyndsay, Ashley, Maria, & Ardy for theories abound, a discussion on what’s going to happen to Mary (& the baby), and how The Three Garridebs really needs to be the finale. Like… really.

Our Series 4 Predictions & Wishlist

Christmas Special: The Blue Carbuncle & The Cardboard Box

Episode One: The Devil’s Foot with sprinklings of The Musgrave Ritual

Episode Two: The Illustrious Client

Episode Three: The Valley of Fear & The Three Garridebs

Music: Opening Credits, Sherlock Series 1 OST by Michael Price and David G. Arnold, Vanishing Underground, Sherlock Series 3 OST by Michael Price and David G. Arnold

Bakerstreetbabes zaproponowało swoją wersję prawdopodobnych tytułów odcinków przyszłego, czwartego sezonu Sherlocka. Tak jak i ja sądzą, że “specialem” będzie świąteczny "Błękitny Karbunkuł”, lecz w ogóle nie pomyślałam o tym, że można go połączyć z "Kartonowym pudełkiem"! Gdyby podążać ich poukładanym schematem, epizod drugi byłby naprawdę mocny… I NIEZWYKLE PRAWDOPODOBNY. Już wyjaśniam:

W "Wybitnym Kliencie" - pierwszym opowiadaniu ze "Spraw Sherlocka Holmesa" - chodzi mniej więcej o to, że przychodzi do naszego detektywa pewien mężczyzna i mówi o baronie Grunerze, austriackim mordercy, który uwiódł piękną, dobrą i bogatą kobietę, a ona wierzy mu, jest mu oddana i ani myśli słyszeć na jego temat złego słowa. Jest w niego zapatrzona… do tego mężczyzna mówi, że “ten chytry diabeł (Gruner) opowiedział jej o każdym publicznym skandalu związanym z jego przeszłością, ale zrobił to w taki sposób, że przedstawił siebie jako niewinną ofiarę! Ona akceptuje jego wersję bez zastrzeżeń i nie daje posłuchu innym.” Mężczyzna wyjawia też, że jego klientem jest jego stary przyjaciel, który traktuje dziewczynę jak własną córkę i nie może patrzeć na ten związek, tym bardziej, że oni mają się niedługo pobrać.

Przeinaczmy to teraz na mój, serialowy tok myślenia, który pewnie też zaintrygował grupę bakerstreetbabes…:

"Baronem" jest nie kto inny, jak nasza osóbka, podszywająca się pod Mary Morstan. To Gruner, moi mili. Adelbert Gruner. Pamiętacie pendrive’a, którego Mary przekazała Watsonowi? Zawierał on rzekomo całą jej niepochlebną przeszłość. Wypisane były na nim litery A.G. RA … a zważając na kanonowy "Znak Czterech", skarb z Agry był pusty, czyli pendrive też mógł nie zawierać nic.

Dalej: “Mary” zdobywa serce Watsona, okłamuje go, a on jej wierzy, a w końcowej scenie wybacza. Czy był to kolejny haczyk ze strony Mary? Jedynym problemem może okazać się “przyszły ślub”, ale pamiętajmy: materiał zaczerpnięty z kanonu nie musi być dosłowny. Oczekiwanie na ślub może być równie dobrze… oczekiwaniem na narodziny dziecka, nie?

Klientem Sherlocka może być ktoś z rodziny Watsona, kto czuje że coś się święci, może być to np. Harriet, którą wreszcie poznamy. Ale swoim klientem może być także sam Sherlock, który koniecznie będzie chciał dojść do prawdy. Pytanie tylko: skoro tak, to wykluczałby się w ten sposób sezon trzeci. Sherlock wyraźnie w nim przekonuje Johna, że “może zaufać Mary”, “przebaczyć jej”. Nie wiedział co mówi? Mylił się? Nie wiadomo.

Do prywatnego śledzenia kanonu na pewno niedługo powrócę. Zachęcam do własnych badań. ~Sh,

'Sherlock' Boss Says Season 4 Plan Is “Devastating”

image

Sherlock był wielkim zwycięzcą na 66-tym Rozdaniu Nagród Emmy, wracając do domu z trzema nagrodami ( wraz z czterema pozostałymi, zdobytymi w ubiegłym tygodniu podczas Creative Arts ceremony), mając w tym trofea dla gwiazd - Benedicta Cumberbatcha i Martina Freemana. - podaje hollywoodreporter.com.

Świętując swoją wygraną za „writing for a miniseries/movie or dramatic special” (Wybitny scenariusz - miniserial, film telewizyjny lub dramatyczny program specjalny), producent wykonawczy Steven Moffat podał kilka zakulisowych podpowiedzi na temat oczekiwanego czwartego sezonu brytyjskiego serialu, który rozpoczyna produkcję w styczniu 2015 roku – wraz z „Doktorem Who”, który również w tym czasie będzie filmowany.

Moffat był pewny, że nowy sezon będzie jeszcze bardziej wzruszający od poprzedniego (to da się bardziej?!~Sh.), który zakończył się niespodziewanym zmartwychwstaniem rzekomo zmarłej postaci (oczywiście chodzi tu o Moriarty’iego).

„Mamy plan, by to przewyższyć – i rzeczywiście uważam, że nasz plan jest druzgocący”, zażartował. „Praktycznie doprowadziliśmy naszą obsadę do łez, przedstawiając im nasz zamiar. Szczerze mówiąc, Mark [Gatiss] i ja jesteśmy bardzo podekscytowani naszym pomysłem, możliwe że jeszcze bardziej niż kiedykolwiek, jeśli chodzi o Sherlocka… Szczerze myślę, że potrafimy [przewyższyć ostatni sezon].”

Moffat mówił o fali nagród Emmy dla serialu, które otrzymał w tym trzecim roku.

„Wygraliśmy jako ci spoza Ameryki. Startowaliśmy więc z myślą, że ten etap naszego życia powoli zamiera, ponieważ tak jak jakieś show się starzeje, to nie wygrywa tak często – podobnie jest z ludźmi. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że dokonaliśmy tego właśnie tutaj i mam nadzieję, że dzięki temu zdobędziemy jeszcze więcej oglądających. Byłoby świetnie.”

Pozostał milczący gdy spytaliśmy, kiedy nowe odcinki miałyby mieć swoją premierę. „Kiedy wyjdą na BBC”, powiedział. „A ja jestem ich lojalnym sługą. Robię po prostu tylko to, o co mnie proszą.”

Moffat zapewnił, że kreatywny zespół odpowiadający za serial, będzie nadal powracał do Sherlocka, bez względu na to, jak zapracowani mogą być z innymi projektami. „To, co się dzieje z Sherlockiem jest niezwykłe.” – przyznał. „Będziemy do niego wracać”.

Moffat zażartował także o nieodebraniu przez Cumberbatcha nagrody Emmy mówiąc, że jest on „zbyt  znaczący, by pojawić się na Emmach”. ~Sh.